środa, 19 września 2012

Jabłecznik na dwa ciasta

Ten jabłecznik wyszedł cudem. Dziś  przyjechać ma moja mama, więc od rana krzątam się w kuchni. Miałam dwa ciasta gotowe w lodówce: francuskie i kruche i chciałam sobie zaoszczędzić czasu. No to wyjęłam tortownicę, posmarowałam masłem, posypałam bułką tartą i wstawiłam do piekarnika ciasto kruche, aby się lekko przypiekło. No i ... klops. Z tortownicy ścian spłynęło ciasto na dno. Zrobiło się przy tym bardzo mokre od masła. Nic tylko wyrzucić. W rozpaczy wpadłam na pomysł i  wstawiłam na chwilę do zamrażarki na 3 minuty ( wiem, wiem nie robi się tak) i mogłam ciasto wylepić od nowa. Wyszło piękne, prawie się załamałam ale koniec jest z happy endem. 



Składniki: 

płat ciasta francuskiego
płat ciasta kruchego
1,5 kilo jabłek
łyżeczka kardamonu
łyżeczka cynamonu
3 łyżki żelatyny
masło
bułka tarta do wysypania tortownicy







Ciastem wyłożyłam tortownicę, wlałam do niej gotowe jabłka (miałam ogromny słój uprażonych jabłek). Do jabłek dodałam 3 łyżki żelatyny, żeby gdy wystygnie było mięsiste i się nie rozpadało. Na wierz zrobiłam kratkę z ciasta francuskiego.

Piekłam 45 minut. Przez pierwsze 30 minut w 180 stopniach a następnie  15 minut w 220 stopniach.



11 komentarzy:

  1. Uwielbiam jabłeczniki w każdej postaci. :-) Muszę niedługo zrobić. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mała awaria, a i tak się udało:)
    Wygląda cudownie:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluje pomyslu - fajny pomysl takze na wielki najazd gosci. Pieknie wyglada!

    OdpowiedzUsuń
  4. świetnie wygląda - i mimo przeszkód na pewno wyszło pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie piękne ciasto! I jakie wysokie! Wierz cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ...wiesz, że pięknie wyszło?:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda nieziemsko pysznie ;)) Można prosić o kawałeczek nastepnym razem? :D

    /ps. zapraszam do mnie na konkurs: http://mish-mash-mission.blogspot.com/2012/09/konkurs-kulinarny.html

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń