czwartek, 24 stycznia 2013

Minimalistyczny omlet z pieczarką z chrupiącą surówką

Dziś zrobiłam sobie w kuchni małe laboratorium.  Wszystkie składniki  przygotowywałam z duża precyzją. Koncentracja na wysokim poziomie. Sałatka układana pęsetą. Czułam się wyjątkowo. Jak gdybym tworzyła obraz. 



jajko
pieczarka
łyżeczka sosu sojowego
olej

2 plastry ukośne marchewki
ćwiartka czerwonej papryki
dymka
czarny sezam
kilka kropel oleju z sezamu



Umyj pieczarkę. Pokrój w równiutkie plasterki. Użyjesz te ze środka. Rozgrzej olej. Obsmaż pieczarki, posól. Roztrzep w naczyniu jajko dodając sos sojowy. Ułóż pieczarki na rozgrzanej maleńkiej patelni i wlewając jajko przytrzymaj widelcem pieczarki, aby nie wypłynęły. Kiedy zacznie się ścinać, przekręć omlet na drugą stronę. Smaż na bardzo wolnym ogniu. Wyjmij na papierowy ręcznik  Teraz pokrój marchewkę i paprykę w skośne paseczki. Ułóż na talerzy zgranie warzywa. Posyp dymką pokrojoną ukośnie a całość skrop kilkoma kroplami oleju sezamowego, i czarnym sezamem.

9 komentarzy:

  1. Faktycznie - prezentuje się minimalistycznie, niemniej bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjny pomysł, już od samego patrzenia poprawił mi się humor. A jeszcze jak sobie wyobrażę chrupiący smak surówki z czarnym sezamem...! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba bym się nie najadła :D podane jak w najlepszej restauracji

    OdpowiedzUsuń
  4. jakie to urocze ;) najbardziej podobają mi się te zapieczone pieczarki! ;)

    OdpowiedzUsuń