poniedziałek, 24 czerwca 2013

Miętowa panna cotta



Smak  mięty sprawia, że dla niektórych ten "mdły" deser zamienia się w pyszny orzeźwiający deser.


kartonik śmietanki kremówki
100 ml mleka
1 łyżka syropu miętowego
 3 łyżeczki żelatyny lub agar agar 

0,5 kg truskawki
3 łyżki cukru
skrobia ziemniaczana ok 1 łyżeczki


Śmietankę z mlekiem wlej do naczynia i zacznij podgrzewać. Dalej łyżkę syropu miętowego. W niewielkiej ilości wody rozpuść żelatynę. Kiedy śmietanka się zagotuje zdejmij z ognia i dodaj żelatynę. Wymieszaj. Rozlej do naczyń. Wystudzone wstaw do lodówki.

W rondelku umieść czyste truskawki. Dadaj 3 łyżki cukru. Gotuj od momentu zagotowania ok 10 minut. Uzyskany syrop przecedź przez sito. Rozprowadź skrobię i w gorącym syropie. Wystudź. 
na płaski talerz wylej syrop, na środku połóż gotową panna cotta. Dekoruj miętą. 

19 komentarzy:

  1. Uwielbiam miętę, taka panna cotta to zdecydowanie moje smaki ;) Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. jadłam tylko waniliową do tej pory, fajna!

    OdpowiedzUsuń
  3. mięte kocham, szczególnie jako napar:) Ale połączenia mięta i czekolada mi nie siada.. ciekawe jak z panna cotta?

    OdpowiedzUsuń
  4. Zjadłabym z przyjemnością

    OdpowiedzUsuń
  5. piękna :) muszę spróbować miętowej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepyszne zdjęcia!
    Panna Cota , to mój ulubiony deser, a tonąca niemal w truskawkowym smaku
    z połączeniem orzeźwiającej mięty, to prawdziwe delicje.
    Obiecująco wygląda, trzeba zrobić.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. jeżeli smak mięty nie jest bardzo intensywny to bym zjadła bo wygląda pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  8. ależ kusisz!:) a ja chce niby słodkie ograniczać:P

    OdpowiedzUsuń
  9. Idealny deser na lato!
    Rozkosznie musi smakować.

    OdpowiedzUsuń
  10. To mój smak. Jak najbardziej jestem na tak.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale idealna! Zjadłabym taką panna cotte, daaaawno już nie robiłam i mam teraz wielką ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cześć, nominuję Cię do Liebster Award (http://nietylkokuchnia.blogspot.com/2013/06/troszke-o-mnie.html)

    OdpowiedzUsuń
  13. fajny pomysł, spróbuję ze świeżą miętą:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pyszny, orzeźwiający deser na lato :D Mniam...

    OdpowiedzUsuń
  15. wyglada pieknie, musial tez smakowac oblednie:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tę cudną kosteczkę zabieram ze sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mietowej panna cotty jeszcze nie jadlam! Musi byc super na upaly :) Ale powiem Ci jedno, genialny pomysl na ksztalt odmienny od tradycujnej "kopulki" :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzień dobry, jestem zainteresowana współpracą z Pani blogiem, proszę o kontakt:) wspolpraca@armadeo.pl

    OdpowiedzUsuń