poniedziałek, 8 lipca 2013

Tartaletki z gorącymi morelami



Tarteletki zrobiłam z resztek ciasta kruchego. Co niestety widać;) A wsad był z pełnowartościowych owoców moreli. Ja uwielbiam ten owoc. Jest aksamitny, słodki, łagodny w smaku. Dodajcie do niego cynamonu. Nie miałam lodów już. Ale wyobrażam sobie, że smakowałyby dobrze. 



tarteletki z ciasta kruchego - kilka sztuk
 6-8 sztuk moreli
1 łyżka miodu
szczypta cynamonu na każdą porcję

Pokrój morele przynajmniej na cztery części. Wrzuć na patelnię i zacznij podgrzewać. Dodaj miód, przykryj. Kiedy się rozgotują zdejmij pokrywkę i odparuj wodę. Napełniaj gorącymi morelami tarteletki. Posyp cynamonem. Dodaj kulkę lodów. 



17 komentarzy:

  1. Dziewczyno...mogą być resztki ciasta, kupuję;D

    OdpowiedzUsuń
  2. niecierpliwie czekałam na nowy wpis :) i nie dość, że już jest, to jeszcze taaaki! piękne te "resztkowe" tartaletki!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A komputer ciągle mi poprawiał z tartaletki na tarteletki;) I gdzie leży prawda?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo tak, z lodami to już w ogóle byłaby rozpusta :D Wyglądają pysznie! Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Mniam, pycha! lubię morele

    OdpowiedzUsuń
  6. Super pomysł! Tartaletki są wspaniałe bo można je robić na słodko i słono :)
    Z morelami koniecznie będę musiała wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. również wielbię morele :) pyszny pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
  8. morelki :) małe, niepozorne i pyszne owoce słońca

    OdpowiedzUsuń
  9. Piekne, male i takie urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Co tam resztki ciasta, morelowe nadzienie jest wspaniałe...:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. mniam mniam! :) Zamawiam jedną ;) Dziękuję za przyłączenie się do akcji! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. wcale nie rzuca się to w oczy!
    A moreli oprócz suszonych nie jadłam, nie wiem jakim cudem;/

    OdpowiedzUsuń
  13. O właśnie! Morele są :)

    OdpowiedzUsuń
  14. boskie!:) ostatnio też planuję wypiek z morelami, ale mi nie po drodze coś:P

    OdpowiedzUsuń
  15. wezmę sobie jedną, bo kocham morele! :)

    OdpowiedzUsuń