środa, 2 kwietnia 2014

Galaretki z mrożonych wiśni


Galaretki z musu wiśniowego pokropione białą czekoladą:) U Sylwii na blogu lemoncurdsylvii widziałam truskawkowe galaretki. Tak mnie zachwyciły, że postanowiłam zrobić wiśniowe. Natychmiast wstałam od monitora, popędziłam do lodówki i zaczęłam działać.  Takiego zrywu jeszcze nie miałam. 



opakowanie mrożonych wiśni
szklanka wody
3 łyżki cukru
żelatyna 
kilka kostek białej i gorzkiej czekolady


Wiśnie włożyłam do garnka, zalałam szklanką wody i zagotowałam bardzo krótko. 
Zmiksowałam na mus, dodałam żelatynę i cukier. Masę wylałam na płaską formę i wystudziłam. Wyszedł równy litr płynu. Dałam prawie całą żelatynę, żeby była "tempa". Potem włożyłam do lodówki. 


Kiedy mocno się ścięła pocięłam na kosteczki oraz wycinałam księżyce foremką od ciastek.
Położyłam na kratce.
Rozpuściłam czekoladę białą w kąpieli wodnej i lekko przestudzoną zaczęłam "malować" galaretki.



33 komentarze:

  1. Uwielbiam galaretki! Nie myślałam, że można zrobić takie w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne:) Ty to masz pomysły:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie masz pojęcia jak ja lubię takie domowe galaretki. Pozwól, że skradnę ten przepis!

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na przepis miesiąca, szybkie dania z makaronu

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie piękne, muszą smakować cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł, więc się częstuję :-D

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny mają kolor:-) Wyglądają fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. To ja się zaopatrzę w maliny i truskawki:) podbieram przepis i uciekam - dostałam ślinotoku:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie dziwię się, że zrobiły na Tobie wrażenie, wyglądają pięknie, bardzo apetycznie:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie dziwię się, że zrobiły na Tobie wrażenie, wyglądają pięknie, bardzo apetycznie:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Oooo, chcę je!!<3 Pięknie wyglądają; )

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę ci tego zrywu i oczywiście jego efektu. Galaretki są przepiękne i choć nie przepadam za białą czekoladą (wolę gorzką) to chętnie bym spałaszowała kilka... naście :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Są fantastyczne! Wyglądają pięknie, smakować muszą jeszcze lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. wow.. to to się tak da?!
    Dla mnie bomba... kurka! Musze takie zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ one są genialne, koniecznie muszę zrobić, nawet wersję wegańską da się wyczarować, ale będzie u nas w domu radocha :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mam wiśni, ale za to mam mrożone jagody :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaki super pomysł! Ślicznie wyglądają te galaretki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Za galaretką nie przepadam, ale moje córki będą przeszczęśliwe, jak im zrobię właśnie taką!

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne galaretki, można użyć do dekoracji deserów. Swietny pomysł .

    OdpowiedzUsuń
  19. Łe, u mnie w sklepie nie było mrożonych wiśni, co za wieś (dosłownie). No nic, muszę poczekać na wycieczkę do miasta :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. jakie świetne, podkradam pomysł

    OdpowiedzUsuń
  21. Proste a jakie piękne twoje galaretki. Piękno tkwi w prostocie stwierdzam. Zakochałam się w nich :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale jakie śliczne Ci wyszły te galaretki!

    OdpowiedzUsuń
  23. Poczekam na sezon truskawkowy i na pewno wypróbuje przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ależ mi narobiłaś apetytu tymi galaretkami, chciałabym choć jedną zjeść!

    OdpowiedzUsuń