czwartek, 14 sierpnia 2014

Turbot z karmelizowaną cytryną


Ledwie zmieścił się na patelni, aby go lekko podsmażyć, potem trafił do piekarnika. Całe 1300 gram. Turbot z karmelizowaną cytryną. Uczta.


turbot
ząbek czosnku
oliwa z oliwek
cytryna 
sok z cytryny
batat
natka pietruszki


Oczyścić turbota, naciąć skórę, włożyć w nacięcia plasterki czosnku, posolić, polać sokiem z cytryny, posmarować oliwą. Marynować.
Rozgrzać patelnię i lekko podsmażyć z dwóch stron. Przełożyć na pergamin i piec z batatem w 200 stopniach ok 40 minut.

Na patelni na której smażył się turbot karmelizować cytrynę. Położyć przed podaniem na wierzch ryby, posypać drobno posiekaną natką.

23 komentarze:

  1. Pysznie, choć nieco diabolicznie...
    Zawsze jem filety z turbota.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! Dorodna ryba! Choć miałabym obawy z przewróceniem go na patelni :) Jednak nie, miałabym już problemy czy w ogóle zmieści się na mojej patelni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! Pierwszy raz taką rybę widzę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie jadłam a wygląda fantastycznie! Jaka wielka :)
    www.brulionspadochroniarza.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Solidna porsja ryby. Uwoelbiam turboty, ale w Warszawie tak żadko można je dostać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. turbota jadłam wieki temu u nas jest niedostępny, a był pyszny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna ryba! szkoda że tak rzadko można ją dostać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowita ryba :) chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Obiad wygląda jak obraz, pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale pysznie przyrządzona i podana rybka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ha....ja będąc nad morzem zamówiłam turbota ( byliśmy bardzo ciekawi tej ryby ), ale okazała się niewypałem. Była bardzo żle przyrządzona...podejrzewam, że wcześniej usmażona, przed podaniem została podgrzana w mikrofali. Mięso smaczne, ale bardzo mało i wielkie ości. Mam nadzieję, że w Twoim wydaniu był dużo lepszy, wszak to bardzo ceniona rybka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie jadłam turbota, uwielbiam rybę w różnych odsłonach, chciałabym kiedyś spróbować przyrządzić Twoją propozycję:)
    Ciekawe przepisy, będę zaglądać:)

    Pozdrawiam:)
    elenagotuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. pięknie upieczona, a do tego jaka dorodna!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow ! Jaki on mega ! ;)
    A ja jeszcze nie jadłam turbota ;)
    Pięknie go podałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jadłam turbota, ale nigdy nie miałam okazji sama zrobić. Za tydzień wybieram się na warsztaty rybne i jedną z propozycji będzie właśnie ta ryba:-) Następna będzie Twoja wersja:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas w Zielonej Górze będą te warsztaty:-)

      Usuń
  16. Wiesz co, te zdjęcia wyglądają ekstra! Jak obrazy :) Ślinka mi pociekła!

    OdpowiedzUsuń
  17. dla mnie pycha! w ogóle lubię ryby a tu jeszcze tak apetycznie!

    OdpowiedzUsuń