środa, 2 kwietnia 2014

Galaretki z mrożonych wiśni


Galaretki z musu wiśniowego pokropione białą czekoladą:) U Sylwii na blogu lemoncurdsylvii widziałam truskawkowe galaretki. Tak mnie zachwyciły, że postanowiłam zrobić wiśniowe. Natychmiast wstałam od monitora, popędziłam do lodówki i zaczęłam działać.  Takiego zrywu jeszcze nie miałam. 



opakowanie mrożonych wiśni
szklanka wody
3 łyżki cukru
żelatyna 
kilka kostek białej i gorzkiej czekolady


Wiśnie włożyłam do garnka, zalałam szklanką wody i zagotowałam bardzo krótko. 
Zmiksowałam na mus, dodałam żelatynę i cukier. Masę wylałam na płaską formę i wystudziłam. Wyszedł równy litr płynu. Dałam prawie całą żelatynę, żeby była "tempa". Potem włożyłam do lodówki. 


Kiedy mocno się ścięła pocięłam na kosteczki oraz wycinałam księżyce foremką od ciastek.
Położyłam na kratce.
Rozpuściłam czekoladę białą w kąpieli wodnej i lekko przestudzoną zaczęłam "malować" galaretki.