czwartek, 17 sierpnia 2017

Brownie z mąką owsianą

Ilekroć spotykam się z Marianną z bloga Kuchenne Wojowanie, ma przy sobie brownie. Uwielbia go. A kiedy zobaczyłam na FB jej zdjęcie, poprosiłam o przepis i oto brownie inspirowany Marianną:) Użyłam mąkę owsianą,  unikam glutenu. Ale Wy użyjcie jaką chcecie.

Na  średnią tortownicę:

120 g gorzkiej czekolady
100 g masła bez laktozy
4 jajka
1,5 szklanki mąki owianej Provena ( tej używam)
1/4 łyżeczki sody i proszku do pieczenia.
szklanka cukru kokosowego

Dodatki u mnie:
posiekane pistacje, suszone wiśnie, liofilizowane truskawki, świeże borówki amerykańskie

Piekarnik nagrzewamy do 180 st.C. Blaszkę wykładamy papierem ( kupuję taki, który nie trzeba nawet smarować)
Czekoladę i masło wkładamy do miseczki i ustawiamy na garnku z wrzątkiem. Rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Koniecznie trzeba wystudzić.
Jajka ubijamy z cukrem kokosowym  a potem strużką wlewamy rozpuszczoną czekoladę z masłem. Dodajemy mąkę z proszkiem i sodą . Mieszamy już łyżką nie mikserem.
Masę przekładamy do formy, wierzch posypałam spontanicznie borówkami i suszonymi wiśniami ( bo świeżych brak;)) Pieczemy 20 minut w zależności od piekarnika i tego jak grzeje - tak poleca Marianna. Ja moje brownie piekłam 20 minut. A po wystygnięciu posypałam siekanymi pistacjami , miętą, i kruszonymi chipsami z truskawek.

środa, 9 sierpnia 2017

Zupa szpinakowa z miętą

To najszybsza zupa kremowa jaką kędykolwiek zrobiłam. Jeśli tylko ma się świeży szpinak. Inaczej w czas przygotowania należy wliczyć rozmrażanie. Swój mrożony szpinak wyjęłam wieczorem z zamrażarki do lodówki. W momencie przygotowywania był już rozmrożony.

paczka rozmrożonego szpinaku
(lub świeży)
2 ząbki czosnku
olej rzepakowy 1 łyżka
litr bulionu
sól i pieprz
gałka muszkatołowa

dodatki: listki mięty, małe kuleczki mozzarelli, kiełki - do wyboru jakie macie, grzanki czosnkowe, czips ziemniaczany lub z boczku i co Wam jeszcze do głowy przyjdzie.

Do gorącego oleju dodaj zmiażdżony czosnek, dodaj szpinak. Duś chwilkę. Wlej gorący bulion i gotuj 5 minut. Zblenduj. Dopraw. Dodaj dodatki jakie chcesz.


czwartek, 3 sierpnia 2017

Sałatka z grillowanych warzyw w marynacie


Jeżeli zostanie Wam  choć odrobina tej sałatki, zróbcie sobie kanapki z nimi z opiekanym chlebem. Palce lizać!

cukinia
papryka czerwona
cebula biała
natka pietruszki

Na marynatę:

oliwa 3 łyżki
ocet winny 2 łyżeczki
miód płynny 1/2  łyżeczka
sól do smaku 1 łyżeczka
płatki chilli na czubek łyżeczki
ząbki czosnku 1 sztuka

Warzywa kroimy w kawałki. Zalewamy marynatą. Rozgrzewamy patelnię grillową kilka chwil grillujemy.

Posypujemy drobniutko pociętą natką.

wtorek, 25 lipca 2017

Wycieczka do Taviry Portugalia



Pełnia lata. Spędzamy wakacje w Andaluzji. Wypożyczamy samochód na kilka dni. Zachęceni przewodnikami turystycznymi zwiedzamy położone niedaleko portugalskie wybrzeże Algarve. Pierwszy przystanek: Tavira. Brak problemów z zaparkowaniem. Mimo wysokiej temperatury czuję lekki podmuch wiatru. Przyjemny. Tavira według przewodników to najładniejsze miasto w regionie. Mija nas lokomotywa pełna zadowolonych turystów. Zapowiada się dobrze. Patrząc w górę widzę piękny kościół. To kościół Santa Maria do Castelo  z  XII wieku. Wspinamy się po schodach aby zbliżyć się do świątyni. Osiągamy cel. 


Kościół Santa Maria do Castelo datowany na XII wiek. 



 Kilka kroków dalej widzimy mury i ruiny zamku. Otwartą bramą wchodzimy do środka.


Ruiny zamku Castelo de Tavira, którego powstanie datuje się na VIII w n.e. 


 Przed nami strome schody, którymi wspinamy się na mury zamku. Z niego rozpościera się najpiękniejszy widok na miasto.


Białe, estetyczne budynki, przepiękne architektonicznie, błękitne niebo, tętniące życiem ulice wzdłuż rzeki Gilao.


Schodzimy w dół w kierunku rzeki. Idziemy instynktownie. Mijamy dolne zabezpieczone ruiny zamku. Dowiadujemy się z tablicy informacyjnej, że trwają prace rekonstrukcyjne. Zaglądam przez metalowy płot z ciekawością. Widzę zarysowane jeszcze komnaty z grubego kamiennego muru. Przenoszę się w wyobraźni do czasów fenickich. Na dworze skwar a w murach zamku panował przyjemny chłód. Do ruin zaczynają  przylepiać się kamienice. Ciągną się szeregiem wzdłuż wąskiej ulicy. To bardzo bliskie sąsiedztwo z zamkiem. Ciekawe czy w tamtych czasach tak blisko mieszkali zwykli ludzie?


 Most na rzece Gilao pochodzi z czasów rzymskich.


Skręcając w prawo trafiliśmy do baru Nossa. Głośno zastanawiamy się co zjeść i zamówić. Nagle z wewnętrznego pomieszczenia wyszedł mężczyzna z szerokim uśmiechem na twarzy i powiedział: "po polsku też można".
Rozmawiamy z nim długo. Pytamy o region, o typowe dania. Zapytałam też jak to się stało, że jest tutaj. Opowiadał, a ja byłam zachwycona jego znajomością języka polskiego. 


Zamówiłam bruschettę z łososiem

   
i z suszonym tuńczykiem.


Idąc dalej jedząc lody  uciekamy od słońca do maleńkiego parku nad rzeką. Siadam na kolorowej ławeczce. Coś mówię do męża po polsku. Pewien mężczyzna przechodzący z żoną pyta "what? Odpowiadam mu, że to nie do niego, tylko do męża i że mówię po polsku (mąż w tym czasie kadruje most). Mężczyzna po chwili namysłu mówi: znam Wałęsę, poznałem go w latach 70 w Rzymie. Nosił znacznik "Solidarność" w klapie marynarki. Odpowiadam mu "Do dzisiaj nosi"  z dumą.  Choć nie jestem 100% pewna, bo znacznik jest dziś inny. 


Przepiękne wąskie uliczki Taviry.


Wiele z budynków  z charakterystycznymi  elewacjami wyłożonymi płytkami typowymi dla Portugalii.





Z Taviry udaliśmy się na plaże Algarve


Plaże Portimao warte zobaczenia i spędzenia choćby popołudnia.








czwartek, 20 lipca 2017

Penne bezglutenowe Sotelli z pesto i cytrynowym kurczakiem. Test makaronu.

Otrzymałam do przetestowania makarony bezglutenowe  corn pasta, gluten free, GMO free: Penne, Capellini, Animals, Alfabet, Gniocchi, Fusilli, Makaroni, Spaghetti, Bucatini marki Sotelli Kingdm of taste dostępne w sklepie internetowym:  www.sotelli24.pl
lub w marketach.

Makarony gotują się 4-6 minut te najmniejsze lub 8-10 penne. Po ugotowaniu makaron jest sprężysty, al dente, woda czysta a makaron nie rozpada się. Zaskoczyła mnie jakość i smak makaronu. Mam zupełnie inne doświadczenie z makaronami bezglutenowymi.

Opakowania kartonowe lub foliowe. Bardzo eleganckie.

Firma nie zapomniała też o najmłodszych.
Makarony dla dzieci to literki i zwierzęta. Są urocze.

Nitki świetne do zup, rosołów a pozostałe np. kolanka i muszelki do zapiekanek makaronowych.

Przygotowałam penne z pesto z bazylii, orzechami pistacjowymi i cytrynowym kurczakiem.

Makaron penne przygotowałam według wskazówek producenta.

Pesto:
doniczka bazylii
2 ząbki czosnku
pół łyżeczki soli
garść orzeszków pistacjowych
2 łyżki oliwy z oliwek
tarty parmezan

Kurczak:

2 piersi z kurczaka ekologicznego
skórka otarta z jednej cytryny
pół łyżeczki suszonej bazylii
ząbek czosnku
sól
oliwa

Kurczaka pociąć w paseczki zamarynować w łyżce oliwy, posiekanym czosnku, skórce z cytryny, soli, posypać bazylią, wymieszać i zamarynować ok 20 minut. Po tym czasie usmażyć paseczki kurczaka.

Przygotować pesto: bazylię umytą i osuszoną przesiekać, dodać pozostałe składniki i zmiksować w rozdrabniaczu. Dodać do gorącego makaronu. Wymieszać. Wyłożyć na talerze dodać kurczaka i posypać parmezanem.




Bardzo ważna informacja dla osób z celiakią. Makarony są ściśle chronione. Nie ma możliwości nadkażenia ich pszenicą czy innymi zbożami wywołującymi celiakię. Został skontrolowany  przez audyt Polskiego Stowarzyszenia Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej.




wtorek, 18 lipca 2017

Muffinki z czerwonej fasoli z porzeczkami


1 puszka czerwonej fasoli*
2 eko jaja
dojrzały banan
3 łyżki dobrego gorzkiego kakao
100 ml oleju rzepakowego
5 łyżek ksylitolu
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
porzeczki 

Odsączyć fasolę, wbić jajka i pokrojonego banana. Dodajemy resztę składników i blendujemy. Wrzucić garść czerwonych porzeczek i delikatnie przemieszać. Masę wylać do wyłożonych papilotek i wkładamy do formy na muffinki. 
Pieczemy 25 minut w 180 stopniach.

*Zamiast fasoli można użyć mąki np. ryżowej pełnoziarnistej



piątek, 30 czerwca 2017

Konfitura morelowa z kawałkami owoców

Lato dla mnie to smak moreli. Lubię je za ich łagodność.


Składniki:

1,5 kg moreli
3/4 szklanki cukru trzcinowego
1 opakowanie żelfix
lub
cukier trzcinowy żelujący


Umyć morele. Większą część owoców po usunięciu pestki umieścić w garnku. Dolać odrobinę wody i gotować kilka minut. Zblenować kiedy będą miękkie. Resztę owoców pokroić w kosteczkę i dodać do garnka ze zblendowanymi owocami. Gotować kolejne kilka minut dodając cukier. Zamieszać. Następnie dodać żelfix. Dokładnie wymieszać.

Przygotować słoiki. Wyparzyć i umieścić w piekarniku na 180 stopni ok 15 minut. Wyjąć z piekarnika. Dać lekko wystygnąć słoikom. Wlać gorącą konfiturę. Zakręcić mocno słoiki i odwrócić do góry dnem do wystygnięcia.