sobota, 24 stycznia 2015

Pizza na kalafiorowym spodzie


Nie przypuszczałam, że może być tak smaczna. Jest alternatywą dla bezglutenowców i osób nieunikających w diecie drożdży. Dla każdego.
Upieczony kalafior nie śmierdzi. Kiedy podałam mężowi, w ogóle nie zorientował się, że to kalafior.



średni kalafior
50 gram  tartego parmezanu
3 łyżki mąki ryżowej ( u mnie z brązowego ryżu) 
2 jajka
gałka muszkatołowa
pół łyżeczki soli


Kalafior myjemy i kroimy na mniejsze części. Wrzucamy do malaksera i mielimy. Uzyskujemy coś w rodzaju kaszki kalafiorowej, dodajemy pozostałe składniki i mieszamy do uzyskania jednolitej masy.
Całość przełóż do formy lub na papier do pieczenia. Wyrównaj brzegi i spód, tak aby uzyskać wgłębienie na sos.
Podpiecz 30 minut w 200 stopniach.


Sos:
szklanka pasaty pomidorowej
sól 
suszone oregano
ząbek czosnku
oliwa ok łyżki
płatki chilli
mozzarella


W miseczce wymieszaj pasatę ze składnikami sosu. Wylej na podpieczony kalafiorowy spód. Rozłóż kostki mozzarelli i zapiekaj jeszcze 10 minut.



Rady: dość ciężko się wyjmuje, trzeba wsunąć nóż przekładania naleśników.
Nie polecam też sera mozzarella cucina.

33 komentarze:

  1. Pomysł uważam za wspaniały! Tyma bardziej, że uwielbiam kalafiory :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pyszna pizza i do tego nietypowa:) do spróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna :-) już kiedyś jadłam u znajomej podobną i była pyszna, super propozycja :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kusi mnie taka propozycja! Chyba muszę w końcu zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo intryguje mnie ten spód, muszę go spróbować w końcu!

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest nasze ulubione danie :D Uwielbiamy pizzę z kalafiora i robimy ją na milion sposobów :D
    Twoja też wygląda mega apetycznie, że aż ślinka cieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już kiedyś o takiej pizzy słyszałam, ale też się obawiam czy będzie smakować. Ale skoro tak mówisz... to może w końcu i ja jej spróbuję :D Twoja wygląda jak z obrazka :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo oryginalna i brzmi pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jako kalafiorożercy mówimy zdecydowane TAK!:-))

    OdpowiedzUsuń
  10. Pyszna, robiłam ją już, smakuje znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomysł z kalafiorem trafiony w 10! Chętnie spróbuję bo lubię takie eksperymenty.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny pomysł na spód, rewelacja! Piękna ci ta pizza wyszła :)
    www.brulionspadochroniarza.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy takiej nie robiłam, ale z pewnością wypróbuję przepis, bo pizza wygląda naprawdę ciekawie i jestem bardzo ciekawa jak smakuje :) Wygląda bardzo smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A to dopiero niespodzianka z tym kalafiorem! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę koniecznie wypróbować przepis :) ciekawi mnie ten spód kalafiorowy!

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny sposób na kalafiora. Koniecznie musze spróbować. A... pizza wyszła świetnie. Chętnie ją wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam kalafior! W takim wydaniu zjadłabym chyba za całą pizzę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow, ale świetna sprawa! :>

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapożyczam pomysł na jutrzejszy obiad! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Słyszałam o niej, ale nigdy ani nie widziałam a co najważniejsze nie próbowałam. wygląda smakowicie i bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  21. jaki rewelacyjny pomysł na pizzę:) wygląda obłędnie:)
    pozdrawiam: www.martafwkuchni.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Wooooow, rewelacyjna. Koniecznie muszę taką zrobić :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pomysł jaknajbardziej dla mnie :) A powiedz jak tą pizzę po pokrojeniu się je? Da radę w łapce jak klasyczną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zależy od ilości sosu pomidorowego, pierwsza była bardzo mokra od sosu wiec widelec był w potrzebie, druga z brokułem ładnie się trzymała

      Usuń
    2. Musze przetestować :) Bo wygląda super!

      Usuń
  24. Już kiedyś o niej słyszałem, miałem upiec i w końcu zapomniałem. Muszę zapisać przepis, bo wydaje się wspaniały i aż żal byłoby go nie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  25. intrygujące :) muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Takiej pizzy jeszcze nigdy nie jadłem, a zapowiada się wyśmienicie więc chyba czas nadrobić zaległości :-)

    OdpowiedzUsuń