Kupiłam mąkę lnianą i upiekłam sama. Jest w 100% mój.
Na zdjęciu chleb jest jeszcze gorący, więc ciężko się kroi, po wystudzeniu jest zdecydowanie lepiej. Kluczowe dla tego chleba jest kroić go dopiero kiedy jest zimny.
SKŁADNIKI:
mąka lniana 220 g
mąka ryżowa lub owsiana 50 g
mąka ziemniaczana 70 g
drożdże 5 g
cukier trzcinowy 1/2 łyżeczki
sól 1 łyżeczka
woda 2 i 1/2 szklanki
PRZYGOTOWANIE:
Wszystkie mąki umieszczamy w misie z solą, mieszamy trzepaczką aż dobrze się połączą- to jest bardzo ważne, gdyż po wlaniu wody kiedy nie wymieszamy ich dobrze ciężko jest potem zmieszać na jednolite ciasto, mąka lniana jest bardzo klejąca i tworzy grudy. Odmierzoną ilość wody dobrze mieszamy z drożdżami i cukrem, wlewamy do mąki i szybko mieszamy trzepaczką. Po zmieszaniu, ręką zagniatamy chwilę ciasto i formujemy bochenek. Układamy go na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i nakrywamy większą miską do wyrośnięcia na 60 minut. Chleb nie rośnie zbyt dużo. Chleb przed pieczeniem można naciąć dwa-trzy razy. Ja tego nie zrobiłam, ale następnym razem zrobię nacięcia. Pieczemy w piekarniku nagrzanym na 190 stopni C przez 45-50 minut.

Pięknie wyrósł. Mam nadmiar siemienia lnianego, zastanawiałam się co z niego zrobić. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńWygląda bardzo apetycznie. :)
OdpowiedzUsuń