środa, 18 kwietnia 2018

Pasztet z fasoli mung i pieczonych warzyw

Wczoraj ugotowałam za dużo fasoli mung. Gotowałam kitchari z fasola mung, sypnęłam jej za dużo. Nie bardzo wiedziałam co zrobić z resztą fasoli. Upiekłam więc pasztet, tzn. mąż piekł bo ja poszłam na lekcje włoskiego. Podczas zajęć dostawałam MMSy jak idzie pieczenie pasztetu. Wypiekł się cudownie :)


2 szklanki ugotowanej fasoli mung
szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
pół szklanki pociętej natki pietruszki
2 jajka
1 marchewki
nieduży seler
1 pietruszka lub pasternak
1 mała cebula
1 łyżeczka kmin rzymski
1 łyżeczka lubczyk
1 łyżeczka cząber
1/2 łyżeczki mielonej kolendry
łyżka sosu sojowego lub tamari
ząbek czosnku
olej rzepakowy
sól i pieprz do smaku





Namoczoną przez noc fasolę  ugotuj  do miękkości u mnie 30 minut.
Obraną marchew, seler i korzeń pietruszki natrzyj olejem i upiecz w piekarniku przez 45 minut w 180 stopniach. Cebulę zeszklij z przyprawami na małej ilości oleju.
Następnie fasolę, warzywa, kaszę jaglaną i cebulę wraz z ziołami zmiel w malakserze a w międzyczasie wbij jajka. masę wymieszaj dodając sos sojowy i natkę pietruszki.

Keksówkę wysmaruj  od wewnątrz tłuszczem i oprósz mielonym siemieniem.
Piecz w piekarniku w 180º C przez 60 - 90 minut w zależności od wilgotności masy. Wystudź przed wyjęciem z formy. Masa jest dość luźna, ale kiedy jest wypieczona i schłodzona zestala się.

6 komentarzy:

  1. Nie ma to jak domowy pasztet :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z fasolki mung jadłam tylko kiełki :) Kuszący ten pasztet!

    OdpowiedzUsuń
  3. Już dawno nie robiłam żadnego pasztetu, zwłaszcza w wersji warzywnej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wprost uwielbiamy takie warzywne pasztety <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Super przepis, pasztety warzywne są super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. warzywne pasztety bardzo lubię i często specjalnie gotuję więcej strączków z myślą o smarowidle lub pasztecie :)

    OdpowiedzUsuń