Kapuśniak po włosku z pancettą, oliwą i oregano i koprem włoskim czyli fenkułem.
Kapuśniak to zupa, która kojarzy się z domową kuchnią, chłodniejszymi dniami i porządną porcją rozgrzewającego smaku. Tym razem przygotowałam go trochę inaczej. Zamiast tradycyjnego boczku dodałam pancettę, a całość wzbogaciłam oliwą z oliwek i oregano. Ciekawym dodatkiem jest też fenkuł.
To niewielka zmiana, ale zupa nabiera dzięki niej zupełnie innego charakteru. Nadal jest to dobrze znany kapuśniak, tylko w nieco lżejszej i bardziej włoskiej odsłonie. Pancetta, oliwa z oliwek i oregano bardzo dobrze łączą się z kwaśnym smakiem kapusty.
Składniki:
300 g kapusty kiszonej
1/2 bulwy kopru włoskiego pokrojonego w piórka
120-150 g pancetty
papryka ostra i słodka w proszku do smaku
4 ziemniaki
1 marchew
1 pietruszka
kawałek selera
cebula pokrojona w kosteczkę
1-2 łyżki oliwy z oliwek
około 1,5 l bulionu warzywnego lub mięsnego
1 łyżeczka suszonego oregano
2-3 liście laurowe (najlepiej świeże)
2-3 ziarna ziela angielskiego
świeżo mielony pieprz
sól do smaku
opcjonalnie trochę świeżej natki pietruszki do podania
Przygotowanie:
Pancettę pokrój w niewielką kostkę lub paski i usmaż wraz z cebulą na małej patelni. Rozgrzej w garnku łyżkę oliwy i dodaj warzywa korzeniowe pokrojone w niewielką kostkę, plasterki albo starte na tarce na dużych oczkach oraz koper włoski. Ziemniaki pokrój w większą kostkę i ugotuj w osobnym garnku około 15 minut. Podsmażone warzywa zalej bulionem, wrzuć liście laurowe i ziele angielskie oraz papryki w proszku. Gotuj około 10-15 minut.
Kapustę kiszoną, jeśli jest bardzo długa, lekko posiekaj. Dodaj ją do zupy i gotuj na małym ogniu kolejne 20-30 minut, aż kapusta i warzywa będą miękkie. Pod koniec dodaj ugotowane ziemniaki. Jeśli zupa będzie za kwaśna możesz wlać szklankę wody z gotujących się ziemniaków.
Pod koniec gotowania dodaj oregano, świeżo mielony pieprz i w razie potrzeby sól. Na sam koniec możesz dolać jeszcze odrobinę dobrej oliwy z oliwek dzięki temu jej smak będzie bardziej wyczuwalny.
Podawaj kapuśniak bardzo gorący, najlepiej z grzankami z żytniego chleba.
