sobota, 17 listopada 2018

Rogaliki drożdżowe zero waste

Rogaliki zero waste. Ciasto z mąki orkiszowej lub innej drożdżowe z  ziemniakami ( które zostały z obiadu), do nich możecie wykorzystać resztkę masy makowej po przygotowaniu świątecznych makowców. Ja użyłam masę i resztki powideł i konfitur.

SKŁADNIKI

500 g przesianej mąki i ok. 50 g do podsypywania
100 ml mleka lub roślinnego migdałowego
100 g masła rozpuszczonego i wystudzonego
1 szklanka ziemniaków ugotowanych przepuszczonych przez praskę lub tłuczone
3 żółtka do ciasta
drożdże instant - 1/2 torebki
100 gram cukru
cukier waniliowy

kilka łyżeczek masy makowej lub powidła śliwkowe

mak do posypania  + żółtko

Rogalików wyjdzie ok. 32 sztuki.

PRZYGOTOWANIE

Drożdże przesypać do naczynia, rozpuścić w ciepłym mleku z łyżeczką cukru i mąki. Pozostawić do wyrośnięcia. Żółtka z cukrem i cukrem waniliowym utrzeć na puch. Przesiać mąkę, zrobić na środku kopczyka dołek i wlać wyrośnięty rozczyn. Dodać resztę mleka i rozpuszczone letnie masło oraz ziemniaki. Razem zagnieść ciasto. W razie potrzeby podsypywać mąką. Odstawić na ok godzinę do wyrośnięcia. Po tym czasie zagnieść ciasto jeszcze raz. Wyłożyć na stolnicę. Ciasto podzielić na dwie części. Rozwałkować na cienki okrągły 3 mm placek. Podzielić na 16 (lub 8 - wtedy będą większe) części - trójkątów. Każdą część posmarować dość cienko masą makową lub powidłami. Zacząć zwijać od podstawy trójkąta. Zwinięty rogalik układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Następnie każdego posmarować żółtkiem wymieszanym z łyżeczką wody lub śmietanki. Posypać makiem. Piec ok 30 minut w 180 stopniach C.


piątek, 2 listopada 2018

Bułeczki dynie z cynamonen


bułeczki drożdzowe dynie

Kiedy zobaczyłam na zagranicznych blogach te bułeczki w kształcie dyni od razu chciałam je zrobić.
Jest z nimi trochę roboty, ale jak się ma gotowe puree z dyni to idzie szybko. 
Ja puree z dyni nie miałam. Za to teraz mam zamrożone w lodówce i czeka sobie do sernika dyniowego.



Składniki :

dynia piżmowa
mleko/ mleko roślinne
żółtko/jajo
1/2 łyżeczki cynamonu cejlońskiego 
75 g rozpuszczonego masła 
50 g cukru trzcinowego
2/3 opakowania drożdży intestat 
szczypta soli 
325 g mąki (dałam orkiszową) 


Przygotowanie:

Dynię piżmową obieramy, kroimy w kostkę ok. 1-2 cm. Wkładamy do brytfanny, przykrywamy szczelnie folią aluminiową i wkładamy do piekarnika nagrzanego na 200 stopni C. Pieczemy przez 40 minut. Po wyjęciu należny uważać ponieważ zbiera się para i można się oparzyć. 
Puree przekładamy do wyższego naczynia i blendujemy. Studzimy pure. 

3 łyżki puree (resztę można albo zapasteryzować, albo zamrozić) wkładamy do wysokiej miski, wlewamy ciepławe mleko, wbijamy jajko i wsypujemy drożdże. Mieszamy. Teraz dodajemy resztę składników i zagniatamy ciasto. Odstawiamy w ciepłe miejsce. Po 30 minutach zagniatamy ponownie i tu trzeba ciasto wyrabiać ok. 10 minut (to powoduje że ciasto po upieczeniu jest niebywale delikatne i puszyste w środku). Odstawiamy na 45-60 minut do wyrośnięcia i ponownie zagniatamy uderzając kilkakrotnie o blat roboczy ( nie wiem czy tak trzeba- inni tak robią, zrobiłąm i ja;). Do miski w której rośnie ciasto wsypać trochę mąki. Ponownie odstawić ciasto do wyrośnięcia. 
Teraz ciasto wyjąć, zagnieść i pociąć na porcje. Uformować kulki. Ja kilka kulek przecięłam nożyczkami, resztę obwiązałam sznurkiem.  Po środku patyczkiem drewnianym zrobiłam dziurkę i włożyłam „ogonek” z kawałka orzecha włoskiego. Ułożyć na papierze do pieczenia do wyrośnięcia i przykryć (przykryłam drugą blachą z piekarnika). Po 15-20 minutach smarujemy bułeczki rozmąconym żółtkiem z 1 łyżeczką zimnej wody. 
Pieczemy w piekarniku w 180 stopniach C ok. 30 minut. 




środa, 31 października 2018

Kruche ciasteczka z okienkiem

Ciasteczka orkiszowe kruche. Konfitura z mirabelek świetnie przełamuje słodycz kruchego ciasta.

SKŁADNIKI

250 g zimnego masła
cukier waniliowy
350 g mąki orkiszowej
100 g cukru pudru trzcinowego/ ksylitolu
1 łyżeczka skórki z cytryny
1 łyżka gęstego jogurtu

PRZYGOTOWANIE:

Masło pociąć w kostkę wrzucić do malaksera, dodać pozostałe składniki. Pulsacyjnie wymieszać składniki. Wyjąć ciasto, uformować kulę i włożyć na godzinę do lodówki.
Następnie ciasto rozwałkować i wycinać ciastka. Piec w 180 stopniach C przez 12 minut. Wyjąć i wystudzić. Ciastka w wycięciem oprószyć cukrem pudrem.
Na całe ciastka nałożyć po łyżeczce konfitury i nałożyć ciastko z wycięciem.

piątek, 26 października 2018

Dobra dieta, naturalne smaki.




Co znaczy dobra dieta? Pojęcie zdrowego żywienia zmienia się wraz z upływem czasu i rozwojem nauki, co bardzo dobrze widać w tzw. piramidach żywienia - diagramach ilustrujących oficjalne rekomendacje instytucji odpowiedzialnych za zdrowe żywienie społeczeństwa. Czy powinniśmy się nią kierować?

Mięso i nabiał, uważane przez lata za podstawę zdrowego żywienia, w kolejnych odsłonach przesuwane są coraz wyżej (czyli ich znaczenie dla zdrowego żywienia systematycznie spada). Dobra, zrównoważona dieta może zdziałać wiele dobrego: wzmocnić wewnętrzną energię, dostarczyć paliwa do dobrego funkcjonowania mózgu, zniwelować skutki stresu, poprawić nastrój i ogólne samopoczucie.

Dziś dobre zrównoważone żywienie to przede wszystkim warzywa i owoce. W aktualnej piramidzie żywieniowej rekomenduje się, aby były podstawową kategorią w zdrowej diecie. Zaleca się też, abyśmy spożywali proporcjonalnie 3/4 warzyw oraz 1/4 owoców, przy czym warzywa mają być spożywane także w postaci surowej.

Zapotrzebowanie na owoce i warzywa można zaspokajać na wiele sposobów. Wygodnym rozwiązaniem mogą być soki jednodniowe – z uwagi na swój krótki termin przydatności do spożycia – to naturalna moc zdrowia w butelce. Soki te nie są poddawane pasteryzacji, a więc podczas procesu technologicznego nie dochodzi do utraty cennych substancji. Jednodniowe soki marchwiowe i marchwiowo-selerowe Cymes z Pojezierza Wałeckiego są dostępne praktycznie w każdej sklepowej lodówce w całej Polsce. Są wytwarzane wyłącznie z naturalnych składników, dzięki czemu zachowują nie tylko wartości odżywcze, ale też autentyczny smak świeżej marchewki i selera.
Widniejący na nich symbol „Jakość Tradycja” dodatkowo zapewnia, że soki charakteryzują się tradycyjnym składem i sposobem wytwarzania, a do ich przygotowania producent wykorzystał surowce pochodzące z gospodarstw ekologicznych lub stosujących dobre praktyki rolnicze i hodowlane. To właśnie dzięki temu soki zachowują swój wyjątkowy, lokalny charakter.







Deser z kaszy jaglanej z gorzką czekoladą, masłem orzechowym i pomarańczą

Ostatnio robiłam zakupy w sklepie internetowym https://www.bee.pl/
Mają tam pyszne suszone i kandyzowane owoce:
https://www.bee.pl/9238-suszone-i-kandyzowane
Ale nie tylko. Z zakupionych tam produktów przygotowałam aromatyczny pudding - deser.

SKŁADNIKI:

Na 4 osoby:

szklanka suchej kaszy jaglanej
2,5 szklanki mleka migdałowego
szczypta soli
anyż gwiazdkowy
skórka ze sparzonej otartej pomarańczy
4 daktyle
2 goździki
łyżeczka startego imbiru

100 g gorzkiej 74 % czekolady
łyżka miodu z akacji

2 łyżki masła orzechowego
łyżka kandyzowanej skórki z pomarańczy
kilka pokruszonych migdałów

PRZYGOTOWANIE:

W garnku zagotować mleko migdałowe z anyżem, daktylami goździkami i skórką z otartej pomarańczy. Wsypać sparzoną wrzątkiem kaszę jaglaną i gotować około 15 - 20 minut. Jeśli będzie "za gęsto" dolać około 50 ml mleka migdałowego. Kiedy się ugotuje należy wyjąć przyprawy a część kaszy ok. 1/3 garnka przełożyć do innego naczynia i dodać masło orzechowe oraz  miód z akacji. Zblendować. Odstawić.

Do pozostałej części kaszy dodać pokruszoną gorzką czekoladę, poczekać chwilę aż się zacznie rozpuszczać, dodać starty imbir. Zblendować na gładko. Przełożyć do pucharków. Na wierzch przelać masę z masłem orzechowym. Posypać kandyzowaną skórką z  pomarańczy i kruszonymi migdałami.








wtorek, 23 października 2018

Brownie z pieczonymi burakami

Brownie z pieczonymi burakami upiekłam przypadkiem. Coś piekło się w piekarniku i wrzuciłam kilka buraków owinięte w folię. Z dwóch  buraków upiekłam pyszne ciasto czekoladowe.

SKŁADNIKI

buraki pieczone - 2 szt.
mąka ryżowa, z amarantusa lub inna - 200 g
gorzka czekolada 1,5 opakowania
2 łyżki kakao opakowania
cukier kokosowy - 3/4 szklanki
liofilizowane maliny
jaja 3 szt.
szczypta soli
wanilia mielona - 1/2 łyżeczki
olej rzepakowy  50 ml
soda  1 łyżeczka
łyżeczka mleka kokosowego z lodówki lub oleju kokosowego

PRZYGOTOWANIE:

Buraki zetrzeć na tarce lub zblendować. Czekoladę (100 g) rozpuścić w kąpieli wodnej. Jaja ubić z cukrem kokosowym na puch. Dodać utarte buraki, rozpuszczoną czekoladę i resztę składników.
Piec ciasto w foremce (moja miała 22x22 cm.) 50 minut w 180 stopniach C.
Wyjąć ciasto i wystudzić. 50 g czekolady rozpuścić w kąpieli wodnej, dodać łyżeczkę oleju kokosowego lub stałej części z mleka kokosowego.
Rozsmarować na cieście i pokruszyć liofilizowane maliny.

Moje ciasto  było wilgotne. Ale nie miało typowej konsystencji brownie (mokrego w środku). Po prostu nie dodałam rozpuszczonej czekolady, tylko 4 łyżki kakao.

poniedziałek, 22 października 2018

Jabłka pod kokosową kruszonką

Jabłka pod kruszonką z mąki kokosowej. Potrzeba tylko 20 minut i już cieszycie się zapachem szarlotki.

SKŁADNIKI:

jabłka 4 szt.
mąka kokosowa 1/2 szklanki
maka ryżowa  1/2 szklanki
masło/zimny olej kokosowy  75 g
cynamon lub przyprawy do szarlotki  1 łyżeczka

cukier trzcinowy 2 łyżki

PRZYGOTOWANIE:


Jabłka zetrzeć na tarce. Dodać cynamon wymieszać. Przełożyć do kokilek. Z mąki kokosowej, ryżowej, cukru masła lub oleju kokosowego o stałej konsystencji zrobić kruszonkę. Posypać na wierzch jabłek. Zapiec w 200 stopniach C przez 20 minut. Podawać z gałką lodów opcjonalnie.

piątek, 19 października 2018

Insulinooporność leczenie dietą nowa książka Hanny Stolińskiej - Fiedorowicz


"Insulinooporność leczenie dietą" nowa książka o zdrowiu i gotowaniu, która miała premierę 17 października br. Wiedza oraz dieta to podstawa leczenia insulinooporności. Po najważniejszych zaleceniach dietetycznych w książce znajdziemy 140 przepisów na zdrowe dania, pyszne i sprzyjające zwalczeniu insulinooporności dzięki którym pokona się objawy towarzyszące insulinooporności takie jak: bóle głowy, zmęczenie, senność, wzmożona ochota na słodycze, rosnąca masa ciała.

Insulinooporność to obniżona wrażliwość organizmu na działanie insuliny. Zaburzenie to może prowadzić do cukrzycy typu 2 i innych chorób. Sama borykam się z hipoglikemią reaktywną i z ciekawością sięgnęłam po tą książkę.

Miło zaskoczyło mnie w niej to, że jest tu mnóstwo informacji - wiedzy teoretycznej o trzustce, węglowodanach, zaburzeniach gospodarki węglowodanowej, przyczyn rozwoju  i leczeniu insulinooporności, diecie i zaleceniach dietetycznych. Autorka stworzyła jadłospisy na cztery tygodnie: śniadania, obiady, podwieczorki i kolacje. Przepisy są zdrowe, smaczne i urozmaicone.
Oprócz diety autorka podkreśla, jak ważna w naszym życiu jest aktywność fizyczna.


Hanna Stolińska-Fiedorowicz

Dietetyk kliniczny. Absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Doświadczenie zawodowe zdobywała m.in. w Instytucie Żywności i Żywienia. Prowadzi szkolenia żywieniowe dla dzieci i dorosłych.

Dziękuję Wydawnictwu Zwierciadło za otrzymanie egzemplarza książki.


wtorek, 16 października 2018

Chlebowa chałka z makiem z mąki orkiszowej

Chałka z mąki chlebowej

Dawno, ale to bardzo dawno nie piekłam chałki. Minęło pięć lat. Nie używam mąki pszennej, ale chciałam zjeść chałkę zdrowszą.
Użyłam mąkę chlebową orkiszowa. 


Składniki 

40 g drożdży świeżych

500 g mąki orkiszowej chlebowej  - użyłam ekologicznej ( + 1/2 szklanki do podsypywania)

pół szklanki ciepłego mleka migdałowego

duże jajo + żółtko do posmarowania chałki + mak

2 łyżki masła/ lub oleju kokosowego

4 łyżki wody

1/2 szklanki cukru trzcinowego/ miodu/ ksylitolu (użyłam ksylitol)



Przygotowanie:

1.  Drożdże rozkruszyć dodać łyżkę cukru/ksylitolu/miodu, wlać letnie mleko rozmieszać z łyżką  mąki. Pozostawić rozczyn do wyrośnięcia.



2.  Do naczynia przesiać  mąkę, dodać wyrośnięty rozczyn z drożdży, rozkłócone jajko i cukier/ksylitol/miód, rozpuszczone letnie masło/olej kokosowy, wodę. Zagnieść luźne  ciasto do momentu kiedy zaczną pokazywać się pęcherzyki powietrza a ciasto będzie odchodzić od rąk. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia aż podwoi swą objętość.

 

3.  Po wyrośnięciu znów zagnieść ciasto, podzielić je na trzy części. Uformować wałeczki równej długości i zapleść warkocz. Końce złączyć i podwinąć pod spód.Tak przygotowaną chałkę położyć na przygotowaną blachę podsypaną mąką, posmarować delikatnie wierzch wodą. Zostawić do wyrośnięcia na ok. 15-30 minut. W miseczce rozmieszać żółtko z odrobiną wody i posmarować wierzch chałki. Posypać  np. makiem
(Włożyłam o brytfanny ciasto przed wyrośnięciem. To nie jest koniczne).

4. Piec 30-40 minut w 180 stopniach C.

 


poniedziałek, 15 października 2018

Jak zrobić domowy ocet jabłkowy ?



Zanim przystąpiłam do zrobienia octu jabłkowego przeczytałam i obejrzałam sporo treści w  internecie oraz w książce APTEKA NATURY Jadwigi Górnickiej. Zebrane Wiadomości wykorzystałam do zrobienia własnego octu. Jabłek jest pod dostatkiem, więc oprócz soków, szarlotek i musów możne chcecie zrobić też ten eliksir zdrowia



Do wykonania octu jabłkowego potrzebne są dobre jabłka, niepryskane, z drzewa rosnącego jak najdalej od autostrad i ulic. 

7 grubo pokrojonych jabłek (u mnie antonówki)
2 łyżki octu jabłkowego niefiltrowanego z matką
1,5 litra przegotowanej zimnej wody
120 ml miodu wielokwiatowego

lub na każde 200 ml jedna łyżka miodu lub cukru (używałabym trzcinowego)





Wodę wymieszać z miodem i z 2 łyżkami octu niefiltrowanego. Jabłka umyć i pociąć w dość duże kawałki. Przełożyć do słoja, zalać mieszanką wody, miodu i octu. Jabłka obciążyć czystą szklanką (użyłam słoika, który znakomicie pasował -jabłka nie wypływały), przykryć ściereczką, zamocować gumkę. Codziennie przemieszać drewnianą łyżką zawartość słoika. Odstawić do fermentacji najlepiej w ciepłe miejsce na 2- 5 tygodni. Po 2 tygodniach sprawdzić smak. Przelać ocet do szklanych butelek z klipsem. 


Do wykonania octu można też użyć soku z wyciśniętego soku jabłkowego - i z tego co przeczytałam jest to najlepszy ocet.  Do przygotowania takiego octu nie używamy cukru lub miodu ponieważ w soku zawarte są cukry. 
Do zrobienia octu można także wykorzystać skórki i ogryzki ( np. przy robieniu szarlotki z antonówek). Można także dodać do słoja skórkę z żytniego chleba na zakwasie. 
Ocet jabłkowy nie robimy z  papierówek, ze względu na niską zawartość składników mineralnych. Naturalny osad na dnie butelki świadczy o wysokiej jakości octu. 



Wyszło mi 4 buteleczki octu w rożnych rozmiarach.
Teraz zaczynam robić z soku.

piątek, 12 października 2018

Naturalny napój na przeziębienie i suche gardło z macierzanką

Napój na przeziębienie i suche gardło

Kurkuma, cytryna, miód z mleczkiem pszczelim i macierzanka 
 i gardło ma się lepiej. Walczę z suchym gardłem już kilka tygodni. Wszystko po infekcji. I ten napój naprawdę mi pomaga. 

Zaparzam kurkumę, z macierzanką, potem cytryna i miód z mleczkiem pszczelim. Taki napój 3 x dziennie. 


Składniki:

 płaska łyżeczka kurkumy
kilka plastrów cytryny
macierzanka
miód z mleczkiem pszczelim

300 ml goręcej wody 

PRZYGOTOWANIE:

Zalać wrzątkiem kurkumę i macierzankę (3 gałązki)  poczekać aż lekko ostygnie, dodać cytrynę.  Potem dodać miód z mleczkiem pszczelim. 



czwartek, 11 października 2018

Warsztaty z Kurczakiem Zagrodowym i przepis na najlepszy rosół


 Wraz Maciejem Nowickim szefem kuchni i  ekspertem Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, pasjonatem i odtwórcą historycznych smaków grupa blogerów, w tym ja wybraliśmy się do źródeł oryginalnego smaku. 
Do przygotowania mieliśmy wspaniałe dania z Kurczakiem  Zagrodowym.Ich inspiracją były dawne receptury. 

Na początku spotkania  eksperci ds. hodowli w firmie Sedar zapoznali nas z  najważniejszymi informacjami na temat hodowli drobiu w Polsce. Poznaliśmy wyjątkowe cechy Kurczaka Zagrodowego, które decydują o walorach smakowych i odżywczych mięsa takie jak: długość i sposób chowu czy sposób żywienia. Chów Kurczaka Zagrodowego trwa o połowę dłużej niż chów zwykłych kurcząt  i chowany jest wyłącznie w małych, rodzinnych gospodarstwach.  Ma całoroczny dostęp do zagrody na świeżym powietrzu. 


Po prezentacji Maciej Nowicki zabrał nas do pałacowego ogródka  i opowiedział o uprawianych tam warzywach i roślinach.






Po powrocie z ogrodu zajęliśmy przygotowane stanowiska pracy.


Wspólnie z Maciejem Nowickim przygotowaliśmy:


zieloną soczewicę z pure z dyni 




Pieczone marchewki i pasternak


Kurczaka Zagrodowego na dyni w kminie i kolendrze


 rosół polski z pielmieniami




Rosół  polski z pielmieniami

1 cały Kurczak Zagrodowy
1 kg szpondra wołowego
1 włoszczyzna
3 cebule białe
5 liści kapusty zwykłej
3 limonki
3 laski cynamonowe
Śliwki suszone
Rozmaryn/lubczyk
Klasyczne ciasto pierogowe

Kurczaka wraz ze szpondrem i włoszczyzną pieczemy w piekarniku  w rozgrzanym  do 180 stopni C około godziny, po czym wkładamy do garnka z wrzącą wodą. Gotujemy na bardzo wolnym ogniu około 3 godzin. Następnie wyjmujemy mięso i dokładnie studzimy. Do gotującego się wywaru dodajemy liście kapusty, śliwki oraz zioła i sok z limonki. Przystępujemy do przygotowania farszu na pielmieni. W tym celu obieramy z kości wystudzone mięso i przepuszczamy je przez maszynkę lub siekamy bardzo drobno. Farsz na pielmieni doprawiamy solą i pieprzem, dodajemy odrobinę wywaru i wkładamy do zamrażarki na około 1 godzinę. Formujemy pielmienie, wypełniając je farszem. 


leguminę drobiową z kalafiorami i rakami oraz kurczęcia z agrestem i anyżem. 

Kurczaka Zagrodowego na dyni w kminie i kolendrze


Po pysznym posiłku uczestniczyliśmy w warsztatach kaligraficznych, poprowadzonych przez pałacowego skrybę. 


To był przepiękny słoneczny dzień, wypełniony smakiem,  ciekawymi rozmowami. Poszerzyłam swoją wiedzę kulinarną.
Bardzo dziękuję za możliwość uczestnictwa w tak wyjątkowych warsztatach. 

środa, 10 października 2018

Domowy zakwas żytni do chleba i na żur





Do wykonania zakwasu zwykle używam mąki żytniej typu 720. Robiłam z mąki razowej typu 2000 ale według mnie jest trudniej a sam proces dłuższy. Mieszamy zawsze drewnianą łyżką. Jest wiele informacji o tym, że zakwas nie może mieć kontaktu z metalem.  Nie znalazłam nigdzie w technologii cukierniczej takiego ostrzeżenia. Nie sprawdzałam także czy faktycznie można w ten sposób popsuć zakwas. Konsystencja zakwasu powinna przypominać śmietanę. Jeśli zakwas nie udaje się to dobrym sposobem jest dodanie malutkiego kawałka skórki z chleba żytniego, takiego ze sklepu.

SKŁADNIKI

mąka żytnia - 120 g
woda - 150 ml
 Do słoika wsypać 40 g mąki żytniej, dolać 40 ml wody (w temp. pokojowej).
Przykryć słoik gazą lub ściereczką, aby mógł oddychać.

Odstawić w ciemne i ciepłe miejsce.

Codziennie dodawać (dokarmiać 3- 4 dni max. 7 dni) ok. 20-30 g mąki i wody, tyle żeby utrzymać pierwotną luźną konsystencję.

Po 3 lub 4 dniach, gdy już widać że są bąbelki i zwiększyła się objętość a z naczynia czuć zapach podobny do fermentowanych jabłek, zakwas jest gotowy.


Taki domowy zakwas może też posłużyć do przygotowania żurku.


poniedziałek, 8 października 2018

Gołąbki z czerwonej kapusty w sosie z czerwonego wina



Przypadkiem na obiad w minioną sobotę mieliśmy gołąbki z czerwonej kapusty... Kisiłam  kapustę. Zostało  kilka liści. Szkoda było wyrzuć. Zrobiłam więc gołąbki na parze z ryżem basmati, czarną soczewicą i szalotką. A do tego sos! Ale jaki! Szalotka, czerwone wino, ocet balsamiczny, winogrona, żurawina i figi, anyż, goździki, tymianek. Niespodziewanie mieliśmy niesamowicie smaczny obiad.


Liście z kapusty zdjęłam przed siekaniem do kiszenia. Bardzo łatwo się zdejmowały. Jeśli z twojej główki kapusty schodziłoby gorzej, wtedy wytnij głąb i obgotuj a potem zdejmij liście.
Moje tak jak pisałam zeszły szybko, ale jest październik i główki kapusty dość młode. Nie wiem jak schodzić będą w lutym czy marcu. Lub kiedy będziesz czytać ten post.

Zdjęte liście pozbawiłam nerwu biegnącego przez środek liścia, odcięłam też kawałek twardej części od nasady. Włożyłam do garnka z wrzącą osoloną wodą na sito do parowania. Parowałam ok 5 minut. Kiedy liście były już plastyczne. Zdjęłam delikatnie na durszlak i wystudziłam W miedzy czasie przygotowywałam nadzienie: 

100 g ryżu basmati (gotowanie 10 minut)
pół szklanki czarnej soczewicy (gotowanie 30 minut)
sól, olej i szalotka

Szalotkę pocięłam w drobną kostkę i zaczął się szklić. Dodałam wcześniej ugotowaną soczewicę i ryż. Doprawiłam pieprzem i tymiankiem (może być też majeranek).



Farsz zawinęłam w liście kapusty, ułożyłam w tym samym naczyniu do parowania i gotowały się ok 20 minut.

Potem przygotowałam sos:

szklanka czerwonego wina
pół szklanki octu z czerwonego wina balsamicznego
2 szalotki
 łyżeczka suszonych żurawin 
figa świeża (ale może być posiekana suszona - choć figa nie jest konieczna, jej brak nie zrujnuje smaku)
winogrona ciemne drobne kilka sztuk lub jak ktoś lubi rodzynki - ja nie lubię dałam winogrona
szczypta mielonego anyżu
szczypta cynamonu
2 goździki
olej rzepakowy 
tymianek suszony ok pół łyżeczki

Szalotkę pocięłam w drobną kostkę, zeszkliłam na odrobinie oleju,wlałam wino i ocet, posoliłam do smaku. Dodałam resztę składników. Odparowałam aż zrobił się gęsty sos. Trzeba pilnować, mój w pewnym momencie zrobił się za gęsty, dolałam wodę. Pod koniec dodałam także suszony tymianek. 



Gołąbki włożyłam na patelnię z sosem. Chwilę jeszcze się dusiły. Można też gołąbki zapiec w naczyniu żaroodpornym i upiec polewając przed podaniem sosem.


Moja rodzina jadła z piersią kaczki.



piątek, 5 października 2018

Sezon na herbaty rozgrzewające


Przyszedł czas na gorące napoje. Bierzesz kubek gorącej herbaty i od razu jakoś lepiej. Zaparzać możemy herbaty czarne, zielone, białe, czerwone, owocowe, ziołowe.

Zielona herbata  ma działanie odmładzające i oczyszczające. Zaparzamy ją w 80 °C od 2 -3 minut, ale można ją także parzyć metodą cold brew. Proces parzenia jest długi, za to smak zupełnie inny.. Zaskakujący i ciekawy. Zieloną herbatę należy zalać zimną wodą i po 2 - 6 godzinach mamy cudowną ice tea.

No ale ja tu miałam pisać o rozgrzewających.
Liście zielonej herbaty  nie są poddawane fermentacji. Zaraz po zerwaniu następuje suszenie.
Badania naukowe wskazują, że w zielonej herbacie znajduje się mnóstwo antyoksydantów, które przyczyniają się do eliminacji wolnych rodników. Zielona herbata zawiera teinę (tea- teina, coffee  -kofeina), dwukrotnie mniej tego związku niż przeciętnie kawa. Można także kupuję herbatę zieloną  i czarną decaf.  - bezteinową.



Najbardziej popularne gatunki zielonej herbaty to gunpowder, sencha i moja ulubiona japońska matcha. Lepiej kupić  i pić herbatę liściastą nie w torebkach.


Czarna herbata poziada właściwości pobudzające. Najbardziej popularne gatunki czarnej herbaty to assam, yunnan, darjeeling, ceylon, earl grey, English Breakfast i wiele innych. Ze względu na wygląd liści  herbat czarnych wyróżniamy: całe liście, łamane, bardzo rozdrobnione, pył herbaciany.

Herbata czarna obniża ciśnienie krwi, poprawia krążenie i działa profilaktycznie przeciw chorobom serca. Zbyt duże wypijane ilości herbaty czarnej hamują wchłanianie żelaza (tanina), najlepiej pić ją po 30 minutach po spożyciu posiłku. Nie należy też popijać herbatą leków. Zalać porcję herbaty wrzącą wodą i parzyć 3-4 minuty.

Czerwona herbata.  Lubię jej nieco dymny posmak. Jest półfermentowana, pomaga walczyć z nadwagą. Kupuję najczęściej chińską Pu-Erh w kostkach. Zawiera niewielkie ilości kofeiny i taniny, dlatego jest dobrym rozwiązaniem dla osób wrażliwych na kofeinę. Kostkę czerwonej herbaty zalewam wodą między 90-100°C i parzę do 5 minut.


Biała herbata powstaje z młodych nierozwiniętych pączków zrywanych na wiosnę. W młode listkach zawartych jest trzykrotnie więcej  polifenoli niż starszych lisicach. Znajduje się w niej także  sporo witaminy C Zawiera większe ilości kofeiny. Posiada najsilniejsze ze wszystkich dostępnych herbat właściwości antyoksydacyjne. Parzenie w temp. 75-90 °C.























Japońska herbata matcha. Lubię ją pić, ale także często dodaję ją jako naturalnego barwnika np. do ciast, jogurtu, smoothies lub matcha latte z mlekiem migdałowym. Często pokazywane w filmach ceremonie picia herbaty budziły moją ciekawość. Oglądałam zawsze z zaciekawiłem. Marzę o uczestnictwie w takiej ceremonii. Mnie jej parzenie zajmuje znacznie mniej czasu;) Matcha jest bogata w  antyoksydanty.  Nie ma sobie równych pod względem zawartości związków o charakterze przeciwutleniającym: 100 razy mocniejsze niż witamina C. Co ciekawe jest bogata w beta karoten, zawiera go aż dziewięciokrotnie więcej niż szpinak i cztery razy więcej niż marchew. Poprawia metabolizm. Zaleca się zalać płaską łyżeczkę matchy 150-200 ml wody o temperaturze 70-80 °C
a następnie mieszać miotełką szybkimi ruchami do momentu  uzyskania na powierzchni herbaty pianki. Ja nie mam miotełki. Ale wpisuję ją na listę: do kupienia. 
Nie zapominajmy o herbatach ziołowych, naparach i owocowych np. z dodatkiem hibiskusa (ma piękny purpurowy kolor, wspaniałe właściwości zdrowotne a nade wszystko  wzmacnia układ immunologiczny. A to nam najbardziej potrzebne w zimowych miesiącach. 

Z czym pić herbatę:


 -  z miodem, ale dodawany powinien być kiedy herbata nieco ostygnie
 - z cytrusami

 -  świeżymi ziołami np. rozmarynem i tymiankiem - te wybieram zima, a latem melisę lub miętę
 - imbirem
 - żurawiną
 - dziką różą
 - rokitnikiem (używam suszonych owoców)
 - pigwą
  - syropem z kwiatów z czarnego bzu
 - syropem z owoców czarnego bzu
 - sokiem malinowym
 - przyprawami: goździkiem, anyżem, cynamonem, kardamonem


Wybór jest ogromny!
Zaopatrzyłam się i mam szafkę pełną różnych herbat liściastych. Teraz przygotuję z nich kilka mieszanek i umieszczę w jakiś fajnych słoiczkach i może będzie na prezent dla Kogoś.